Fragment do rozważania 8

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ DRUGI: Wschód Światła Wiecznego (120-190)

 

120    Panienka, słysząc dziwy, stoi zadumana –

Pragnęła bowiem ukryć Boże przywileje,

Tymczasem usłyszała Zwiastowania dzieje.

Czyżby przedwieczna Światłość, jaką nosi w sobie,

Udzieliła swej łaski maluczkiej osobie

Poprzednika, co z łona przed Zbawcą się korzy,

I szepce matce: „Oto – jest Baranek Boży?!”

Jan szczęśliwy, bo z duszy prysnęły kajdany,

Godową szatą łaski został przyodziany,

Więc pragnie się pokłonić Panu z matki łona.

130    W mig pojęła to Panna i śpiewa wzruszona:

 

„Uwielbia dusza moja Pana – Zbawiciela.

Duch mój w Bogu spoczywa, jest pełen wesela,

Iż wejrzał na pokorę swojej służebnicy.

Odtąd sławić mnie będą święci i grzesznicy:

Wszystkie narody ziemi oddadzą mi chwałę,

Bo uczynił mi rzeczy wielkie i wspaniałe

Ten, co jest Wszechmogący i święte ma Imię,

A miłosierdzie Jego w pokolenia płynie.

Jego dobroć i łaska w krąg się rozprzestrzenia.

140    Ukazując potęgę Wszechmocy Ramienia

Rozpędził myśli w sercach; gdzie mieszka duch pyszny,

Mocarzy zrzucił z tronu, pokornych wywyższył.

Łaknących w dobrodziejstwa obficie uraczył,

A z pustymi rękami odprawił bogaczy.

Przygarnął pod opiekę sługę, Izraela,

Pomny na miłosierdzie, którego udziela.

Jako, że przyrzekł Ojcom błogosławieństw rzeki –

Abrahamowi, jego potomstwu na wieki”.

 

Nim z Maryją wejdziemy w gościnę do środka,

150    Zastanówmy się nad tym, co mówiła ciotka.

Duch Święty ją napełnił obficie łaskami,

Gdy Matkę Nieskalaną witała ze łzami»

Odkrył wiele tajemnic poczciwej kobiecie,

Z grzechu pierworodnego uwolnił jej dziecię.

Dwoje dzieci maleńkich, jeszcze nie zrodzonych,

Rozmawiają ze sobą jak mędrcy Sorbony,

Dając przez to świadectwo – i to jakże wielkie…

Że płód już w łonie matki jest pełnym człowiekiem.

Należy go szanować, uznać jego prawa,

160    Bo mord nienarodzonych aż zgrozą napawa…

To jest wielka nauka przestrogami grzmiąca.

I odtąd Boża Matka to „Wszechmoc prosząca”.

Krwią własną zasilała Ciało Niemowlęce,

A Boże Dziecię składa w Macierzyńskie ręce

Wszelkich łask swoich zdroje! Z rąk Najświętszej Panny

Życiodajny nurt łaski tryska jak z fontanny.

Zbawiciel tego pragnie, tego sobie życzy:

Między Niebem i ziemią Miriam pośredniczy!

 

Pierwszymi odbiorcami łaski Zbawiciela

170    To: matka i dzieciątko. Fakt ten nas ośmiela

Prosić Bogarodzicę o łaski dla siebie.

Dobra Matka nawiedzi i wesprze w potrzebie!

Ona spieszy do krewnych z wszelaką pomocą,

A my braćmi Jej Syna z niedolą sierocą.

Dwie Matki przedstawiają jakby dwa Przymierza:

Z Nowego płynie łaska obfita i świeża,

Którą się karmi Stare, bezpłodne dla Nieba,

Nowe – rękami Miriam – udziela mu Chleba,

A czyni to z radością, bo ma serce Matki.

180    I odtąd nawołuje: – Pójdźcie do mnie dziatki,

A przekażę wam łaski od Jezusa dane,

O jakie nieustannie wstawiam się przed Panem.

 

W Magnificat poucza, gdzie się radość kryje –

A nikt nie był szczęśliwszy nad Pannę Maryję!

Klucz do szczęścia stworzenia schowany w pokorze:

Im głębiej się uniży, stanie się jak morze

Wypełnione wodami ze źródeł żywota.

Po miłości największa jest pokory cnota,

Bo miłość jest rozlewna jak woda w jeziorach:

190    Tam miłość będzie kwitnąć, gdzie wzrasta pokora…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Brat Bogumił Marian Adamczyk. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.