Fragment do rozważania 25

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ CZWARTY: „Boski Książę Pokoju” (121-140)

 

Józef obok osiołka idzie utrudzony

I od czasu do czasu przemówi do żony:

– Zobacz, moje Kochanie – Matka oko mruży –

Oto widać Betlejem, cel naszej podróży!

Zanim noc czarnym płaszczem przyodzieje ziemię,

Przy pomocy Wiecznego, będziem w Betlejemie.

Może też za widoku poszukam gospody,

Abyś rozgrzała członki, zziębnięte jak lody.

Mimo, że słonko świeci, jest chłodno na dworze.

130    Nikogo to nie dziwi, bo już o tej porze

Niekiedy śnieg poprószył górzyste regiony,

Bo na dole przed słońcem śnieg nie ma osłony.

Wyraźnie się rysują kontury grodziska,

Które jak stado owiec w przełęcz gór się wciska.

Niżej domy jak owce samotne na łące:

Tu stoją, tam znów leżą – całe stado śpiące.

Nawet widać pasterza, nie brak pastorału…

Okryty białym płaszczem, zda się iść pomału –

A jest nim synagoga o ścianach podłużnych,

140    Może ona zaprosi na nocleg Podróżnych?…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Brat Bogumił Marian Adamczyk. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.