Fragment do rozważania 25

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ CZWARTY: „Boski Książę Pokoju” (121-140)

 

Józef obok osiołka idzie utrudzony

I od czasu do czasu przemówi do żony:

– Zobacz, moje Kochanie – Matka oko mruży –

Oto widać Betlejem, cel naszej podróży!

Zanim noc czarnym płaszczem przyodzieje ziemię,

Przy pomocy Wiecznego, będziem w Betlejemie.

Może też za widoku poszukam gospody,

Abyś rozgrzała członki, zziębnięte jak lody.

Mimo, że słonko świeci, jest chłodno na dworze.

130    Nikogo to nie dziwi, bo już o tej porze

Niekiedy śnieg poprószył górzyste regiony,

Bo na dole przed słońcem śnieg nie ma osłony.

Wyraźnie się rysują kontury grodziska,

Które jak stado owiec w przełęcz gór się wciska.

Niżej domy jak owce samotne na łące:

Tu stoją, tam znów leżą – całe stado śpiące.

Nawet widać pasterza, nie brak pastorału…

Okryty białym płaszczem, zda się iść pomału –

A jest nim synagoga o ścianach podłużnych,

140    Może ona zaprosi na nocleg Podróżnych?…

Opublikowano Brat Bogumił Marian Adamczyk | Napisz do mnie

Fragment do rozważania 24

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ CZWARTY: „Boski Książę Pokoju” (1-120)

Pokoju! z nieba gościu tak mile widziany,

Jak po burzliwej nocy wschód słońca rumiany.

Ty nigdy się nie sprzykrzysz, a zawsze cię mało,

Bo z tobą kraj rozkwita potęgą i chwałą.

Ty wnosisz szczęście ludom, gdy zwaśnione wojną,

Przekuwają na lemiesz rękawicę zbrojną.

Tyś ostoją rodziny, pociechą dla matek,

Gdyż mogą się wpatrywać w uśmiech śpiących dziatek

I nie płaczą za mężem, jęczącym w niewoli…

10      Przy tobie wzrasta cnota, jak kryształy soli.

Tyś perłą jest kultury, klejnotem nauki,

Co cię chowa do skarbca, niczym białe kruki.

Jakże rzadko przychodzisz na skłóconą ziemię,

Gdzie tyle nienawiści i zazdrości drzemie…

Gdy przyszła „pełnia czasów”, gościłeś na świecie.

W duszach ma zaprowadzić pokój Boże Dziecię,

Przez proroka „Książęciem Pokoju” nazwane.

 

Tron Dawida miał Herod Wielki. Był tyranem

Dla ludu wybranego, dworu i rodziny:

20      Zabił żonę, Mariammę, pomordował syny.

Król nie był samodzielny lecz uzależniony

Od rzymskiego cesarza, jako od korony;

Bo naród izraelski, a także olbrzymie

Kraje ludów pogańskich miały władcę w Rzymie.

W poszczególnych prowincjach rządzili legaci –

Sam przecież nie mógł trzymać w rękach tych połaci!

 

Takim to namiestnikiem za czasów Augusta

(Nawiasem mówiąc: czczony w panteonie bóstwa)

W krajach wschodnich był Cyryn. Za rządów Cyryna

30      Odbył się spis ludności. Cała Palestyna

Podlegała zwierzchnictwu tego wielkorządcy;

Sam rezydował w Syrii. Król Herod, ziejący

Nienawiścią ku niemu, musi ugiąć czoło

I wysłać swoich gońców po kraju wokoło,

By gromko ogłaszali w całej Palestynie

Rozkazy, jakie wydał „bóg” na Palatynie.

 

W pogodny dzień jesieni zjawił się nareszcie

Trębacz z cesarskim pismem w Józefowym mieście.

Trąbi jakby na alarm, co chwilę przerywa,

40      By zaczerpnąć powietrza; znać, że trąba krzywa

Głęboki miała oddech, więc i głośno brzmiała.

Wkrótce całe Nazaret stanęło bez mała.

Na rozległej przestrzeni pomiędzy murami

Wśród ludzi widać gońca, lud na moment zamilkł.

By treść dokładnie poznać, ze skupieniem słucha.

 

Trębacz, siedząc na koniu, silnie w puzon dmucha:

„Od cesarza Augusta wyszedł dekret nowy:

W całym Imperium Rzymskim chce policzyć głowy

Żydów sobie podległych od starca do dziecka.

50      Tego spisu dokona wszędzie władza świecka,

Wysłana przez cesarza z rozpoczęciem zimy.

Każdy winien się udać, gdzie ma dom rodzimy,

By dwanaście pokoleń oddzielnie zliczono.

Kto by spis zlekceważył, ten zapłaci słono!

W obliczu tu zebranych odczytane słowa

Podpisała królewska ręka herodowa…”

 

Pergamin zaraz zwinął, nałożył pokrowiec,

Z trudnością się przeciska poprzez ludu mrowie

I dalej cwałem biegnie do pobliskiej Kany,

60      By tam jeszcze przed zmierzchem dekret był czytany.

 

Tymczasem ludność miasta czyni komentarze

Do cesarskiej ustawy. Spochmurniały twarze

Zwłaszcza tych, co daleko mają ojców progi,

Bo ich czeka niebawem ogromny szmat drogi.

– Bodajby zgnił poganin, który się ośmiela

Rejestrować Lud Boży – hufce Izraela!

Oby już zstąpił Mesjasz w płomienistej zbroi

I zmiażdżył stopą karki barbarzyńskich „goi”;

Niech bałwochwalców stoczy trąd po same uszy,

70      Niech tym nieobrzezańcom lew bękarty skruszy!…

Takie i tym podobne słychać złorzeczenia,

Bo złość człowieka w węża częstokroć zamienia.

Cieśla stoi milczący, choć bardzo zmartwiony,

Gdyż w tym czasie nie może zostawić swej żony

Bez opieki… Przynosi te wieści małżonce.

Właśnie sprząta mieszkanie, do którego słońce

Rzuca ostatnie blaski. – Mam przykre nowiny:

Oto goniec przed chwilą czytał pergaminy,

Od samego cesarza zostały wydane.

80      Poruszenie ogromne, jakby wrzątku dzbanem

Wylał na ludzkie głowy: Spis ludności będzie!

Nie tylko w Palestynie, lecz na świecie – wszędzie!

Niebawem się rozpocznie za nadejściem zimy,

Każdy w miejscu urodzin… Cóż tedy zrobimy? –

Do Betlejem daleko i to o tej porze?!…

 

– Trzeba się zdać we wszystkim na zrządzenie Boże –

Uspokaja go żona, stojąc koło pieca.

Cesarz w imieniu Boga nam rozkazy zleca.

Powinniśmy bezzwłocznie spełnić co do joty,

90      Pomimo iż się zaczął okres zimnej słoty…

– Posłuchaj, droga Żono: Zostań w Nazarecie,

Sam tę sprawę załatwię. Nie stało w dekrecie,

Że niewiasty iść muszą…, a chociażby nawet,

To dla matek brzemiennych prawo jest łaskawe.

Tu w domu będziesz miała matkę przy porodzie,

A drogą byś przemarzła przy takiej pogodzie:

Czy nie dobrze Ci radzę? –

A żona z pokorą:

– Tyś poznał tylko, panie, tajemnice proroctw,

Których Wszechmocny nie dał zrozumieć nikomu.

100    Gdybym sama została przy mamusi w domu,

Z pewnością by się zeszły sąsiadki, położna…

Wprawdzie zacna Judyta jest dosyć pobożna,

Ale chętnie rozmawia o chwilach połogu,

Wnet o tych sprawach Bożych rozgłaszałby ogół.

Anioł Gabriel zapewnił, że Panną zostanę,

Że poczęcie i poród będą nieskalane,

Więc nie trzeba pomocy nawet własnej mamy.

Tam, z dala od rodziny, sekret zachowamy.

Przygotujmy się w podróż, trud mnie nie przestrasza,

110    A spełni się proroctwo Księgi Micheasza:

„Betlejem, ziemio judzka w okręgu Efrata,

Nie jesteś z izraelskich książąt mniej bogata,

Albowiem z ciebie wyjdzie Wódz Ludu Bożego…”

 

Opuścili Nazaret w czasie dziewiątego

Miesiąca Zwiastowania. Jest już słotna zima.

Na osiołku Niewiasta skromny bagaż trzyma.

Osiołek raźnie kroczy, pomimo że szósty

Dzień już dźwiga na sobie Brzemienną i chusty,

Którymi jest okryta, lub też na nich siedzi,

120    Nie chcąc Zbawcy wystawiać na widok gawiedzi.

Opublikowano Brat Bogumił Marian Adamczyk | Napisz do mnie

Fragment do rozważania 23

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ TRZECI: „Wesele Dusz Dziewiczych” (524-596)

Goście patrzą na skrybę z usty otwartymi,

Za wyjątkiem młodzieży, co tańczy w ogrodzie

I tych, co się krzątają przy kuchni w gospodzie.

Tematem zaciekawił skryba też Maryję,

Co Wielkiego Wybrańca pod swym sercem kryje…

Mogłaby wiele mówić – więcej niż uczony:

530    Toż Jej duch z Pomazańcem ściśle jest złączony!

Ale siedzi spokojnie i słucha z przejęciem.

Nawet Anna przestała rozmawiać ze zięciem

I słucha znaków czasu. Gdy skończył, niewiasta

Podsuwa mu najlepsze potrawy i ciasta.

Wszyscy są urzeczeni tak miłą wieczerzą,

To znak, że do królewskiej rodziny należą.

Choć sami żyją skromnie dla ubóstwa cnoty,

Inni się postarali o wszystkie przedmioty,

Gdyż chcieli im zgotować niespodziankę miłą,

540    I by sproszonym gościom lepiej się bawiło.

 

Nad ranem grać przestali; siedzą ochotnicy,

Inni spać się pokładli, aby do bóżnicy

Mogli iść na modlitwy wspólne bez przeszkody.

Po przyjściu z nabożeństwa poprawią znów gody.

 

Goście się rozjechali. Zaraz domownicy

Uprzątają zagrodę: dzbany do piwnicy,

Pożyczone naczynia odnoszą sąsiadom.

Maryja też pomaga w pracy. Józef, świadom

Wielkich tajemnic Bożych, bez czasu mitręgi,

550    Bierze warsztat, narzędzia, jak: młotki, obcęgi,

Dłuta, piły, siekiery i wiezie do żony,

Aby dom Zwiastowania nie stał opróżniony.

Tam przystawi pracownię do kamiennej ściany,

W której umieści wielki stół-warsztat drewniany.

Nad warsztatem wbił gwoździe – tu krótki, tam długi,

By znów zawiesić piły, świderki i strugi…

Chociaż z zawodu cieślą, ale się też trudni

Wyrabianiem konewek na wodę ze studni,

Kamiennych koryt, stągwi o różnym formacie,

560    Nie brakuje mu pracy na co dzień w warsztacie.

Zna obróbkę kamienia przy budowie domu,

Stara się nie odmawiać pomocy nikomu.

Przychodzą gospodarze, prosząc o przybycie,

Bo wiatr zerwał polepę glinianą na szczycie,

Innym razem naprawić wrota u stodoły,

Koło od wozu, sochę, lub jarzmo na woły.

Toteż zwykle zajęty od rana do nocy;

Nawet dzieci żądają od cieśli pomocy:

– Rozleciało się koło od mojego wózka,

570    Sam nie umiem naprawić… Zaś życzliwość Józka,

Zwłaszcza dla małych dzieci – jest niewyczerpana,

Więc przychodzą do niego od samego rana…

Umie rozmawiać z dziećmi na tematy Boże,

Zachęca do dobrego, a w stosownej porze

Modli się razem z dziećmi, albo pieśni śpiewa,

Pozwala im do domu zabrać klocki z drzewa,

Natomiast im zabrania brać narzędzi w ręce

I pluskać się jak kaczki w kamiennej wanience –

Nie nastarczyłby wody nosić tym kaczorom,

580    Bo do studni daleko i roboty sporo…

 

Choć tylu ma klientów z rana i wieczora,

Dla wszystkich jest uprzejmy, a jego pokora

Do Boga ich pociąga, bo w Nim jest skupiony

Nawet w toku zajęcia! Szczególnie do żony

Odnosi się z szacunkiem i w pracy wyręcza:

Nosi wodę ze studni, wiór pełne naręcza,

Często izbę zamiecie, wiedząc, że jest w stanie

Błogosławionym. Wonczas urządza sam pranie,

By Matki nie przemęczać – jest jak Anioł Boży,

590    Czuwający nad dzieckiem, nim je spać położy.

Szczęśliwy, że swą pracą, często w pocie czoła,

Służy innym i żonie jak uczynna pszczoła,

Że jest przydatny ludziom prawie wszystkich stanów,

A najbardziej się cieszy ze swej służby Panu,

Który w postaci dziecka wzrasta w jego glebie:

Pomaga wszystkim wkoło nie bacząc na siebie…

EPOPEJA „PAN JEZUS” –  KONIEC TYTUŁU TRZECIEGO: „Wesele Dusz Dziewiczych”

Opublikowano Brat Bogumił Marian Adamczyk | Napisz do mnie

JUBILEUSZOWA RADOŚĆ W GÓRCE KLASZTORNEJ

PRYMAST TYSIĄCLECIA14 CZERWCA ODBYŁA SIĘ W NAJSTARSZYM POD WZGLĘDEM OBJAWIENIA SANKTUARIUM MARYJNYM W GÓRCE KLASZTORNEJ, UROCZYSTOŚĆ 50 LECIA KORONACJI OBRAZU MATKI BOŻEJ GÓRECKIEJ. JUBILEUSZOWEJ EUCHARYSTII PRZEWODNICZYŁ J.E. KS. ABP WOJCIECH POLAK PRYMAS POLSKI. ŚWIATYNIA SANKTUARIUM GÓRECKIEGO ZOSTAŁA Z TEJ OKAZJI WYNIESIONA DO GODNOŚCI BAZYLIKI MNIEJSZEJ. PO MSZY ŚW. JUBILEUSZOWEJ KS. PRYMAS POŚWIĘCIŁ POMNIK SŁUGI BOŻEGO KS. STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO, KTÓRY PRZED 50 LATY KORONOWAŁ OBRAZ MATKI BOŻEJ GÓRECKIEJ. UROCZYSTOŚĆ BYŁA TRANSMITOWANA PRZEZ TELEWIZJĘ TRWAM.

BRAT BOGUMIŁ JEST ZWIĄZANY Z TYM SANTKUARIUM PRZEZ APOSTOLSTWO DOBRREJ ŚMIERCI, KTÓRE TUTAJ MA SWOJĄ GŁÓWNĄ SIEDZIBĘ.

NIECH KRÓLOWA KRAJNY UPRASZA WSZYSTKIM ODPOWIEDNIE ŁASKI!

Opublikowano Głos Przyjaciół i czytelników Brata | Napisz do mnie

14 CZERWCA 2015 – JUBILEUSZ KORONACJI OBRAZU MATKI BOŻEJ GÓRECKIEJ

JUBILEUSZ 14 CZERWCA 2015PRYMAS POLSKI J. E. KS. ABP WOJCIECH POLAK ODPRAWI DNIA 14 CZERWCA 2015 ROKU MSZĘ ŚW. JUBILEUSZOWĄ Z OKAZJI 50 ROCZNICY KORONACJI OBRAZU MATKI BOŻEJ GÓRECKIEJ W GÓRCE KLASZTORNEJ (DIECEZJA BYDGOSKA). KRÓLOWA KRAJNY ZOSTAŁA UKORONOWANA KORONAMI PAPIESKIMI PRZEZ SŁUGĘ BOŻEGO KS. STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO 6 CZERWCA 1965 ROKU. KUSTOSZE SANKTUARIUM W GÓRCE KLASZTORNEJ – MISJONARZE ŚWIĘTEJ RODZINY ZAPRASZAJĄ NA UROCZYSTOŚĆ JUBILEUSZOWĄ.

Opublikowano Głos Przyjaciół i czytelników Brata | Napisz do mnie

WIERZĘ W CIEBIE BOŻE ŻYWY

„’Komunia’ to znaczy także wzajemność, to znaczy właśnie wzajemne odniesienie, to znaczy obdarzanie się. To jest właśnie ten wymiar życia, w którym spełnia się powołanie osoby, również tu na ziemi. Dlatego też tajemnica Trójcy Świętej, pozostając niezgłębioną, jest poniekąd i początkiem i kresem naszej wiary. Początkiem, bo w niej zaczynamy życie jako chrześcijanie na Chrzcie św. Od niej zaczynamy nasz dzień żegnając się „W imię Ojca i TRÓJCA ŚWSyna i Ducha Świętego”, i jest kresem, ponieważ naśladując tę tajemnicę wzajemnego przenikania się Osób, tę tajemnicę najdoskonalszej komunii, uczymy się, stawiamy sobie jako zadanie być również w komunii, <żyć dla drugich>, <być dla drugich>. To zdanie, ta formuła, to wskazanie godne człowieka, stanowiące jego powołanie, ma swoje najgłębsze zakorzenienie, swój pierwszy początek właśnie w tajemnicy Boga w Trójcy. Na to między innymi zwrócił uwagę Sobór Watykański II mówiąc, że Chrystus poniekąd porównuje w swojej modlitwie arcykapłańskiej jedność Osób w Bogu do jedności synów Bożych – ludzi, jeśli są zjednoczeni w prawdzie i miłości. Tak więc Trójca Święta niezgłębiona tajemnica Boża, pozostaje dla człowieka, dla ludzkich wspólnot, dla rodziny, dla narodów, dla całej ludzkości nieustannym wyzwaniem do życia w prawdzie i miłości.”

 

Św. Jan Paweł II Fragment z katechezy podczas audiencji środowej na Watykanie, 4 grudnia 1985 r.

Opublikowano Głos Przyjaciół i czytelników Brata | Napisz do mnie

ŻYCZENIA WIELKANOCNE BRATA BOGUMIŁA

UMIŁOWANI W ZMARTWYCHWSTAŁYM PANU JEZUSIE CHRYSTUSIE!

ALLELUJA 2015POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRZYJACIÓŁ I ODWIEDZAJĄCYCH MOJĄ STRONĘ INTERNERTOWĄ, A TAKŻE CZYTELNIKÓW MOICH KSIĄŻEK! NIECH ZMARTWYCHWSTAŁY PAN WAS WSZYSTKICH BŁOGOSŁAWI TĄ MOCĄ ŁASKI BOŻEJ, KTÓRA POZWALA NAM ZWYCIĘSKO KONFRONTOWAĆ SIĘ Z MOCAMI ZŁA.

W TYM ROKU MOJA MODLITWA O MOC ŁASKI BOŻEJ W PRZECIWNOŚCIACH OBEJMUJE ZWŁASZCZA PRZEŚLADOWNYCH I EKSTERMINOWANYCH Z POWODU WIARY W CHRYSTUSA. ICH PRZEŚLADOWANIA I MĘCZEŃSTWO Z INNEJ PERSPEKTYWY UKAZUJE NAM WŁASNE ŻYCIE I JEGO TRUDNOŚCI. DRUGIM OBSZAREM MOJEGO WSPARCIA MODLITEWNEGO JEST CAŁY ZASTĘP OSÓB ŻYCIA KONSEKROWANEGO, KTÓRY DAJE ŚWIADECTWO PRAWDZIE W SYTUACJI, GDY PRAWDA O ZMARTWYCHWSTANIU I ŻYCIU JEZUSA MA DZISIAJ TAK WIELU CORAZ BARDZIEJ JAWNYCH PRZECIWNIKÓW. SZCZEGÓLNA MOJA MODLITWA W INTENCJI MISJONARZY ŚWIĘTEJ RODZINY I BRACI ALBERTYNÓW.

KOLEJNYM OBSZAREM MOJEJ MODLITEWNEJ TROSKI O KOŚCIÓŁ WOBEC JEZUSA ZMARTWYCHWSTAŁEGO JEST MODLITWA ZA DZIECI I MŁODZIEŻ. TE NAJMŁODSZE KŁOSY KOŚCIOŁA, CZĘSTO DOZNAJĄ GŁĘBOKICH ZRANIEŃ Z POWODU SŁABOŚCI STARSZYCH NA DRODZE CODZIENNEGO ŚWIADECTWA WIARY. UFAM, ŻE SPOTKANIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z MŁODYMI CAŁEGO ŚWIATA W KRAKOWIE ODMIENI ZWĄTPIENIE DZIECI I MŁODZIEŻY NA TEMAT KOŚCIOŁA I ŁASKI ZMARTWYCHWSTAŁEGO, KTÓRYMI KOŚCIÓŁ OBDARZA WIERZĄCYCH. WIERZĘ, ŻE POLSKA MŁODZIEŻ OTRZĄŚNIE SIĘ ZE SŁABOŚCI I NAWIĄŻE DO NAJPIĘKNIEJSZYCH TRADYCJI KOŚCIOŁA I PRZYKŁADU ŚW. JANA PAWŁA II.

PAMIĘTAM TAKŻE O CHORYCH I CIERPIĄCYCH, A TAKŻE O BEZROBOTNYCH. Z WSZYSTKIMI ŁĄCZĘ SIĘ WOBEC MIŁOŚCI ZWYCIĘSKIEJ, KTÓREJ MOC MAMY W CHRYSTUSIE! PROSZĘ I WAS O MODLITWĘ, ABYM I JA MÓGŁ KROCZYĆ ZA ZWYCIĘZCĄ ŚMIERCI, PIEKŁA I SZATANA.

BRAT BOGUMIŁ MARIAN ADAMCZYK

Opublikowano Głos Przyjaciół i czytelników Brata | Napisz do mnie

PIGUŁKA POGARDY

Decyzja Komisji Europejskiej by pigułkę ellaOne, należącą do środków tzw. antykoncepcji postkoitalnej czy awaryjnej, określana także jako tabletka „po”, była w aptekach dostępna bez recepty, wywołała z jednej strony euforię środowisk propagujących antykoncepcję, a z drugiej liczne protesty środowisk broniących życia.

Tabletka ellaOne była już dostępna w aptekach, jednak warunkiem jej otrzymania była recepta. Uczynienie z niej specyfiku ogólnie dostępnego stanowi niewątpliwie nową odsłonę w starciu dwóch cywilizacji: śmierci i życia, o której tak wiele mówił Jan Paweł II. W dramatyczny sposób fakt ten potwierdza diagnozę Jana Pawła II sprzed dwudziestu lat. W ogłoszonej w 1995 r. encyklice Evangelium vitae papież rozróżnił wprawdzie między antykoncepcją a aborcją, stwierdzając, że są to z moralnego punktu widzenia dwa zasadniczo różne rodzaje zła: jedno jest sprzeczne z pełną prawdą aktu płciowego jako właściwego wyrazu miłości małżeńskiej, drugie niszczy życie ludzkiej istoty. Jednak zaraz dodał: Mimo tej odmiennej natury i ciężaru moralnego pozostają one bardzo często w ścisłym związku, niczym owoce jednej rośliny (EV 13).

W ostrej dyskusji medialnej odnośnie tej kwestii rzuca się w oczy przede wszystkim brak rzetelności informacyjnej. Zakładając, że wypowiadający się eksperci nie są ignorantami, trudno nazwać tę kampanię dezinformacyjną inaczej jak zawoalowanym kłamstwem. Obok nieprawdziwych sugestii, jakoby kraje członkowskie były zmuszone do wprowadzenie w życie dyrektywy Komisji Europejskiej i nie miały w tej materii żadnego wyboru, informacyjny zamęt dotyczy przede wszystkim mechanizmu działania ellaOne. W dyskusjach medialnych podkreśla się, że jest to preparat wyłącznie antykoncepcyjny. Zarzuty środowisk pro life opierają się zatem, jak się twierdzi, na braku wiedzy, a pigułka może być wielkim dobrodziejstwem, gdyż pozwoli znacznie zmniejszyć liczbę aborcji.

Entuzjaści decyzji Komisji Europejskiej podkreślają, że ellaOne „nie powoduje przerwania istniejącej” ciąży. Taki dobór słów jest nieprzypadkowy. Stoi za nim określona definicja ciąży, która za jej początek traktuje zagnieżdżenie embrionu w macicy. Wszystko, co dzieje się wcześniej, a więc od zapłodnienia do zagnieżdżenia, a więc w pierwszych kilku dniach życia embrionu, gdy wędruje on w jajowodzie w kierunku macicy intensywnie się rozwijając, nie podpada tu pod definicję ciąży. Powstały już embrion, a więc istota ludzka, która rozpoczęła swoje unikalne i jedyne życie, jest traktowany jako lekko zmodyfikowana (bo zapłodniona) komórka jajowa, której nie trzeba poświęcać wiele uwagi. Zabicie takiego wczesnego embrionu nie będzie wiec także traktowane jako działanie wczesnoporonne.

Gdy szuka się na fachowych portalach internetowych odpowiedzi na pytanie, czy ellaOne ma działanie wczesnoporonne, można znaleźć np. takie wyjaśnienie: „Nie. Tabletka ellaOne zapobiega ciąży, zapobiegając owulacji lub opóźniając ją lub utrudniając zagnieżdżenie się zarodka / zapłodnionego jajeczka w macicy. Jeśli uznajemy, że początek życia to powstanie zarodka, to stosowanie tego środka będzie dla nas kontrowersyjne”. Prawda jest więc zgoła inna: owszem, ellaOne może mieć działanie antykoncepcyjne (przeciwpoczęciowe), ale jedynie wtedy, gdy kobieta przyjmie ją przed owulacją. Gdy uczyni to w trakcie lub po owulacji, pigułka spowoduje na zniszczenie rozpoczętego życia nowej istoty ludzkiej, a więc będzie formą aborcji. Owszem, ellaOne pozwoli zmniejszyć liczbę późniejszych aborcji, zwiększając jednocześnie liczbę wcześniejszych aborcji. Będą one teraz anonimowe, dokonywane już nie w gabinetach ginekologicznych, ale w zaciszu domowym. Przy takim podejściu wartość życia istot ludzkich w pierwszej fazie ich istnienia równa jest zeru. Nie trzeba wiele wyobraźni, by dostrzec konsekwencje takiego podejścia także w obszarze innych zagadnień bioetycznych, np. zapłodnienia in vitro. Jeżeli poczęty na drodze naturalnej i wędrujący w jajowodzie embrion jest niczym i może być bez problemu uśmiercony, dlaczego ktoś miałby się przejmować takimi samymi embrionami wyprodukowanymi w laboratorium i używanymi do zapłodnienia in vitro, a potem ponosić wielkie nakłady finansowe, by trzymać embriony nadliczbowe w zamrażarkach?

ellaOne to doprawdy pigułka pogardy dla najsłabszych, których śmierć już nawet nie zasługuje na zarejestrowanie w wykazie dokonanych aborcji. Pośrednio dyskusja ta rzuca światło także na rzekomą niezawodność nowoczesnych metod antykoncepcji. Zdaniem zwolenników nowej generacji pigułek, jej upowszechnienie i udostępnienie jest konieczne. Dlaczego? Bo, jak się okazuje, inne środki antykoncepcyjne zbyt często zawodzą….

W zatarciu różnicy między antykoncepcją a aborcją widać, jak prorocza była diagnoza Jana Pawła II. W tym przypadku są to faktycznie dwa owoce jednej rośliny ‒ mentalności antynatalistycznej. Różnica ta, obecna jeszcze niedawno w każdej dyskusji na temat antykoncepcji, nie odgrywa tu już żadnej roli.

Ks. Marian Machinek MSF

Film o sposobie działania tabletki „po”, czyli ellaOne.

https://www.youtube.com/watch?v=M6IDjOxu2rI

 

Opublikowano Głos Przyjaciół i czytelników Brata | Napisz do mnie

Fragment do rozważania 22

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ TRZECI: „Wesele Dusz Dziewiczych” (429-523)

Dla niewiast wewnątrz domu było pomieszczenie,

430    Gdzie miejsca, zwłaszcza druhnom, znaczył oblubieniec.

Jeden stół był dla biednych zarezerwowany.

Dookoła kamiennej ogrodzenia ściany

Stali ludzie postronni z całej okolicy,

Nawet się zatrzymali przechodni pątnicy.

 

Orkiestra grać przestała, aby zjeść wieczerzę.

Słychać tylko jak dzwonią miedziane talerze.

Tu i tam da się słyszeć rozmowy i śmiechy,

Zwłaszcza pośród młodzieży, gdy kruszy orzechy.

Panna Młoda odwiedza poszczególne grona,

440    A gdy gość nie spożywa dań, pyta zdziwiona:

– Czyżby nie były smaczne weselne potrawy?

Proszę jeść… Dla każdego ma uśmiech łaskawy.

Najdłużej zabawiła przy ubogich stole;

Niektórych, zwłaszcza ślepców, pogłaska po czole,

Zachęcając do cnoty świętej cierpliwości:

– Wyście najmilsi Niebu spośród naszych gości.

Jakże wspaniałe miejsce Pan wyznaczy tobie,

Gdy nie będziesz narzekał na Niebo w chorobie.

Przed odejściem do torby na drogę coś daje;

450    Dla biednych ta wieczerza jest prawdziwym rajem.

 

Pan Młody towarzyszy weselnej elicie.

Choć jest tylko naggarem, mówi znakomicie.

Wszyscy mu gratulują: – Cudna twoja Żona!

Nie znał piękniejszych niewiast harem Salomona!

– Słyszałem, że w świątyni była wychowana,

Iż Jej skromność urzekła wzrok arcykapłana?!

– Tak jest – odrzekł lewita – wszyscy się dziwili,

A jak cudnie wyszyła do „Świętego” kilim!

Czar, urok, powab, wdzięki wzięła po Dawidzie:

460    Jak zorza powstająca wolno ku nam idzie…

– Czyż Jej nie mogli oddać – przepraszam Młodego! –

Synom Annasza zamiast synowi Helego?

Żoną arcykapłana zostać – to coś znaczy…

Niech nam ten problem Młody Panicz wytłumaczy.

 

Mąż – nie chcąc się sprzeciwiać duchownej osobie –

Mówi: – Nie przywłaszczyłem podstępnie Jej sobie.

Dziwnym losem przypadła mi w samej świątyni,

Bowiem cud Aarona Pan dla Niej uczynił.

Wezwano wielu mężczyzn z rodziny Dawida,

470    Arcykapłan wziął od nas laski suche i dał

Do przybytku świętego w tym właśnie zamiarze,

Że cud zakwitłej laski męża dla Niej wskaże.

I tak się właśnie stało: miałem los szczęśliwy…

 

– To naprawdę – rzekł kapłan – niezwyczajne dziwy.

Ostatnio, chyba wiecie, też się cuda działy:

Myślę o Zachariaszu… Czymże jego mały

Syn zostanie w przyszłości? – Jest przypuszczeń wiele.

Z pewnością działać będzie z Wielkim Zbawicielem…

 

Zaś Maryja w tym czasie przystanęła z boku,

480    Mając młode panienki i matrony wokół.

Rozmawiają na inne zupełnie tematy.

Niewiasty podziwiają Jej wykwintne szaty,

A Ona im tłumaczy, że to nie jej suknie,

I że się czuje lepiej w samodzielnym włóknie.

To znowu zapytują, gdzie z mężem zamieszka?

Radzą by w domu matki, bo tam lepsza ścieżka

Do studni i do miasta, a tu jest za ciasno.

Maryja nie tłumaczy wszystkiego niewiastom,

Lecz zdaje się na męża – niech mąż decyduje.

490    Po chwili je przeprasza, bo chce mówić z wujem.

 

– Usiądź, Miriam, odpocznij, bo nóżki wciąż stały.

Popatrz się, jak młódź tańczy, jak grają cymbały,

A Ty dlaczego nie chcesz iść z Józefem w tany?

– Nie widziałam – odrzekła – by wujcio kochany

Pląsał, choć nie jest stary: dlaczego tu siedzi? –

– Bo nie chcę się wystawiać na pośmiech gawiedzi,

Wolę się przysłuchiwać ciekawej rozmowie:

Tu o Mesjaszu mówią uczeni mężowie.

Proszę usiąść, posłuchać, co głoszą uczeni.

500    Panna siedząc przy wujku, słucha wśród zieleni.

 

… – Kto umie dobrze śledzić nam współczesne dzieje,

Zwłaszcza w naszej Ojczyźnie, może mieć nadzieję

Bliskiego wybawienia, bo Mesjasz nadchodzi.

Oto syn Antypatra do krwawej powodzi

Przydał zbrodnię największą, iście herodową:

Zamordował niedawno żonę i teściową…

Chociaż kochał Mariamme nad wszystkie z haremu,

Ktoś jednak wbił do głowy łotrowi staremu,

Że żona razem z matką spisek nań szykuje.

510    – Po co się też łączyła z idumejskim zbójem?

Można było przewidzieć, jaki koniec będzie.

Ja przy boku Heroda nie chciałbym w urzędzie

Pracować za kopalnie złota na Ofirze…

 

– Gdy ta wieść nas dotarła, graliśmy na lirze,

Bo śmierć wydarła berło z rąk Hasmoneuszów.

Czytaliśmy proroctwa, a skoro do uszu

Doszły słowa Jakuba: „Nie odejmą berła

Od Judy (błyszczącego w brylantach i perłach),

Ani laski spomiędzy nóg jego, dopóki

520    Nie przyjdzie ich Właściciel – Mąż pełen nauki –

Upragnienie narodów…” – wtedy zrozumiałem,

Że niedługo ujrzymy Mesjasza chwałę.

Jeszcze za dni Heroda zjawi się na ziemi…

Opublikowano Brat Bogumił Marian Adamczyk | Napisz do mnie

BOŻE NARODZENIE 2014 I NOWY 2015 ROK

BOŻE NARODZNIE  2014Niech Święta Rodzina z Betlejem obdarza łaską zbawiennej pomocy Wszystkich chorych, słabych, zmęczonych, udręczonych, bezrobotnych i bezbronnych. Niech wspiera ducha religijnego i patriotycznego Przyjaciół i Czytelników oraz wszystkich, którzy wsparli mnie modlitwą i pomocą w mijającym roku!

Porośmy wspólnie Świętą Rodzinę, aby Zbawiciel Świata dał moc do nawrócenia obojętnym religijnie i zwiedzionym ku nieprawościom. Bóg jest mocniejszy od zła, Bóg jest Miłością! Chociaż we żłóbku przychodzi jako Mała Dziecina! To jednak Syn Boży! To Ojciec dał Syna! To On nas zbawienną Miłością obmyje! Prośmy przez Świętego Józefa, przez Matkę Zbawiciela, Najświętszą Pannę Maryję!

Z okazji Roku Życia Konsekrowanego obfitości łask Bożych przyzywam także dla zakonów męskich i żeńskich, dla wszystkich poświęconych Bogu na służbę Miłości. W tej liczbie szczególną modlitwą wspieram Misjonarzy Świętej Rodziny!

Wszystkim obfitości łask Bożych w Nowym 2015 Roku życzę,  zapewniając także o mojej modlitwie w intencji Osób odwiedzających  stronę internetową

Brat Bogumił Marian Adamczyk.

Opublikowano Brat Bogumił Marian Adamczyk | Napisz do mnie