MSF

MSF MSF

MSF

My – Misjonarze Świętej Rodziny,

jeśli zechcesz, znajdziesz nas:

JESTEŚMY DOSTĘPNI WE WSZYSTKICH WARUNKACH I KIERUNKACH DOBRA BEZ WZGLĘDU NA MIEJSCE I KLIMAT WIARY!!!

DO ŻEGLARZA… OD MISJONARZA…

Nie pytaj mnie, co to powołanie,

to coś co czujesz jak w Tobie siedzi,

najgorsze w tym jest oczekiwanie,

na słowo Twojej odpowiedzi.

Kiedy odpowiesz, porwie jak rzeka,

zabierze Ciebie na wieczny czas,

choć teraz w Tobie spokojnie czeka,

byś zdecydował ten jeden raz.

Ja wiem, chcesz czuć się „zaskoczony”,

bo „koliduje” to niby z Twym planem,

choć tylko jednym jesteś przerażony,

że tak naprawdę chcesz być Kapłanem.

Nikt się nie czepia Twoich wyborów,

nie ma zamiaru Tobą kierować,

to niezależne od Twych humorów,

bo kiedyś musisz zdecydować.

Ja też od tego uciekałem

na wszystkie strony i odległości,

grzechem się często zasłaniałem,

żeby Bóg widział moje słabości.

A On mnie znał już od łona Matki,

bardziej niż ja znałem sam siebie,

znał i zalety i niedostatki,

widzi je u mnie… także u Ciebie.

Ja będę czekał na Ciebie żeglarzu,

a kiedy skończysz Twoje żeglowanie,

i staniesz ze mną przy jednym ołtarzu,

proszę, nie pytaj , co to powołanie.

Misjonarz Świętej Rodziny

PRYMICJE – RADOŚĆ KOŚCIOŁA

REFERAT POWOŁANIOWY MSF ZAPRASZA:

ZAPRASZAMY, STAŃ W PRAWDZIE TWOJEGO ŻYCIOWEGO POWOŁANIA!

Jezu, Maryjo, Józefie oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas!

PRZECZYTAJ O NAS:

JAK WSPÓŁDZIAŁAĆ Z ŁASKĄ BOŻĄ

JAK WSPÓŁDZIAŁAĆ Z ŁASKĄ BOŻĄ

MISJONARZE ŚWIĘTEJ RODZINY CZEKAJĄ

NA CHĘTNYCH Z POLSKI ORAZ ZAGRANICY! ODCZUWASZ POWOŁANIE DO SŁUŻBY BOŻEJ JAKO KAPŁAN LUB BRAT ZAKONNY, CHOĆ DO NASZEGO NOWICJATU, CZEKAMY!

DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY,
A DO ŚWIĘTYCH ZIEMIA I NIEBO!

JEDEN Z NAS: Sługa Boży

Ks. Edmund Kałas Misjonarz Świętej Rodziny

 

Męczennik Ks. Edmund Kałas MSF

 

 

Męczennik z Mauthausen  /1899-1943/

Sługa Boży Ks. Edmund Kałas MSF – Urodził się 15 lutego 1899 roku w Wierzchucinie Królewskim w niezamożnej rodzinie chłopskiej. Rodzicami byli: Józef Kałas urodzony w Zakrzewku koło Więcborka w 1868 roku i Katarzyna z domu  Polasik urodzona w 1880 roku. Rodzeństwo Ks. Edmunda, to starsza o trzy lata siostra Teodozja, młodsza o rok Łucja Anna, która swoje życie poświęciła jako zakonnica w Zgromadzeniu Sióstr Św. Wincentego a Paulo w Chełmnie oraz młodszy o trzy lata brat Józef. Edmund przyjął chrzest św. w dniu 19 lutego 1899 roku w Wierzchucinie Królewskim.

25 stycznia 1902 roku zmarł ojciec Józef, a matka 4 dni później, 29 stycznia 1902 r. urodziła trzyletniemu Edmundowi brata Józefa, przyszłego towarzysza zabaw dziecięcych. Edmund był zdolnym i pobożnym dzieckiem. Cechowała go dobroć i prostolinijność. Od 7 roku życia uczęszczał do szkoły powszechnej. Był zdolnym uczniem zwłaszcza w przedmiotach humanistycznych.

W czasie I wojny światowej musiał przywdziać, jak wszyscy Polacy, zdolni do służby wojskowej, znienawidzony mundur zaborcy. Pod Verdun został ranny i właściwie cudem ocalał.

Kiedy wyszedł ze szpitala w Dortmundzie w gronie rodziny zauważono w jego postawie wyraźną zmianę. Stał się bardzo zamknięty w sobie. Z pewnością  rodziło się w jego sercu powołanie do służby w Kościele. Wspominał później, jak bardzo chciał służyć Bogu i ludziom. Nie łatwo było zrealizować powołanie zaraz po wojnie. Od roku 1921 do 1923 pracował u adwokata w sądzie w Bydgoszczy. Potrzebne były środki materialne, by przygotować się choć trochę do podjęcia nowej drogi życia. Nigdy nie przywiązywał wagi do pieniędzy. Liczne listy, które pisał już jako zakonnik i kapłan do swoich przełożonych są świadectwem jego  sumienności, prostolinijności i wielkiej pokory, szczególnie kiedy pracował w wielkiej biedzie we Francji.

W roku 1923 , jako 24 letni mężczyzna wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego w Górce Klasztornej. Pierwszą profesję zakonną złożył w dniu 8 września 1927 roku.

Studia filozoficzno-teologiczne ukończył pomyślnie i w dniu 13 czerwca 1932 roku w Poznaniu przyjął święcenia kapłańskie z rąk Ks. Kardynała Augusta Hlonda. W czasie studiów seminaryjnych odznaczał się szczerą i głęboką pobożnością. U stóp Matki Bożej  w Górce Klasztornej pogłębiał swój kult maryjny. Uczył się, jak być dobrym zakonnikiem i misjonarzem, jak kochać Pana Boga i wypełniać przykazania – tak jak to czyniła Matka Boża.

Jako kapłan pracował na różnych placówkach w kraju. Był profesorem i prefektem w kolegium wieluńskim. Prowadził wykłady z języka łacińskiego. W kościele przy klasztorze w Wieluniu wykazał się jako gorliwy duszpasterz, przesiadując wiele godzin w konfesjonale, wygłaszając wiele kazań i szerząc nabożeństwo do Matki Najświętszej Pocieszycielki strapionych.

Tak napisał o Ks. Edmundzie Kałasie, były uczeń z Wielunia Ks. Franciszek Bieliński MSF:

„ Ks. Kałas uczył mnie religii w szóstej, siódmej i ósmej klasie. Dla  nas uczniów był bardzo miły, grzeczny i życzliwy. Jak długo był w Wieluniu, to nas uczył i spowiadał. Dla ludzi był takim spowiednikiem specjalnym. Jeśli  nie był w swoim pokoju, to zawsze można go było spotkać w kościele modlącego się albo spowiadającego. Mieszkał w takim pokoiku przy chórze podczas, gdy inni księża mieszkali tam gdzie uczniowie. Był samodzielny…Prowadził taki ascetyczny tryb życia, był samowystarczalny, ale też zawsze uśmiechnięty i do dyspozycji wszystkich. To był bardzo pobożny i świątobliwy kapłan”.

W roku 1935 przełożeni powierzyli Ks. Kałasowi posługę mistrza  nowicjatu w Sanktuarium Maryjnym w Górce Klasztornej. Czuwał w nowicjacie nad wyrobieniem charakterów przyszłych kapłanów i braci zakonnych. W Górce Klasztornej pełnił też urząd I asystenta prowincjalnego.

W roku 1938 wyjechał do Francji, gdzie podjął pracę duszpasterską w ramach Polskiej Misji Katolickiej wśród rodaków. We Francji  zastała  go okupacja hitlerowska.

W roku 1940  Ks. Kałas został kapelanem obozu byłych kombatantów w Livron par Caylus. Jako duszpasterz pracował w schronisku w Alvignac, potem w Montlucon, aż wreszcie podjął pracę duszpasterską w jednym z największych ośrodków polskich w środkowej Francji, w Rossieres. Tutaj dał się poznać jako wybitny duszpasterz.

Ksiądz Kałas pomagał w przerzucaniu żołnierzy, oficerów i lotników, należąc do ruchu oporu, do organizacji „Visigoths-Lorraine”.

Gestapo aresztowało Ks. Kałasa jako kuriera organizacji „Visigoths-Lorraine” za kolportowanie broszury prymasa Hlonda – Le Defi, demaskującej zbrodnie hitlerowskie w Polsce.

Najpierw Ks. Kałas został osadzony w więzieniu Bourges i Compiegre, a póżniej wywieziony do obozu z Mauthausen.

Ks. Edmund Kałas MSF został zamordowany w Mauthausen. Złożył ofiarę ze swego życia w obronie wiary, posłuszeństwa i wierności Kościołowi i Zgromadzeniu MSF.

Ks. Franciszek Dera MSF przytoczył list naocznego świadka męczeństwa Ks. Kałasa. Naoczny świadek, Francuz był ateistą, nie miał nic wspólnego z wiarą w Boga.

Oto słowa z listu tego świadka – Francuza ateisty:

–          „ W kilka dni po naszym zapoznaniu się… młodzi essesmani przyszli pewnego dnia po waszego nieszczęśliwego kolegę. Zgromadzili cały obóz, przed wszystkimi kazali mu klęknąć i wyznać, że Hitler jest jego bogiem. Odmówił. Za to został niemiłosiernie skatowany. Jego męka trwała całe popołudnie. Mdlał pod razami młodych siepaczy. Sponiewierany i zmasakrowany nie do poznania, został następnie odniesiony do szpitala obozowego, skąd nazajutrz dowiedzieliśmy się, że poszedł na spalenie do pieca krematorium. Bez słowa skargi znosił swe katusze”. Działo się to 7 czerwca 1943 roku.

Ks. Franciszek Cegiełka – rektor Misji Polskiej w Paryżu w liście skierowanym do Ks. Antoniego Kuczery – ówczesnego prowincjała MSF w Polsce najpierw podziękował  Prowincji za przysłanie do Francji trzech Księży Misjonarzy: Ks. Franciszka Dery, Stanisława Stefaniaka i Edmunda Kałasa, a następnie zaświadczył o świętości życia Ks. Edmunda:

„ Żal nam bardzo Ks. Kałasa, kapłana według serca Bożego. Chyba dlatego zabrał go Bóg do siebie, by nam i Zgromadzeniu dać świętego pośrednika w niebie. Mam nadzieję, że ojcowie będą się starali w swoim czasie o jego kanonizację”.

Ks. Edmund Kałas MSF nr obozowy: 28187 oddał życie za wiarę i za ojczyznę, podzielił los wielu duchownych katolickich, lecz w wyjątkowo okrutny sposób. Jego duchowi synowie – Nowicjusze, 30 kapłanów i braci zakonnych z Górki Klasztornej; kapłani z okolicznych parafii, księża z Mroczy, powiązani kolczastym drutem zostali rozstrzelani w Paterku koło Nakła nad Notecią.

Opracował : Ks. Jerzy Łapiński MSF (Wicepostulator Procesu Beatifikacyjnego)

Najnowsze (z dnia 27 maja 2012 r.) wiadomości o procesie beatyfikacyjnym

Sługi Bożego Ks. Edmunda Kałasa MSF

Sługa Boży Ks. Edmund Kałas

Misjonarz Świętej Rodziny

– odważny zakonnik, kapłan i misjonarz  –

w 69 rocznicę Jego męczeńskich narodzin dla Nieba

 

Edmund Kałas urodził się 15 lutego 1899 r. w Wierzchucinie Królewskim k. Koronowa w religijnej rodzinie, która utrzymywała się z rolnictwa. Wychowywał się w trudnych warunkach, miał radosne usposobienie, tryskał dobrocią i życzliwością w domu i w szkole, cechowały go: wyjątkowa wrażliwość i delikatność.

W jego sercu od najmłodszych lat kiełkowało powołanie do życia kapłańskiego, które mógł zrealizować dopiero jako 27 letni mężczyzna, wstępując do Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny w Górce Klasztornej. Pierwsze śluby zakonne złożył 8.09.1927 r., a święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1932 r. w katedrze poznańskiej z rąk J. Em. Ks. Augusta Kard. Hlonda, prymasa Polski.

Jako kapłan pracował na różnych placówkach w kraju. Był wykładowcą i prefektem w kolegium wieluńskim, w  Górce Klasztornej pełnił posługę mistrza nowicjatu oraz piastował wiele innych odpowiedzialnych urzędów. Ks. Edmund w 1938 r. podjął pracę duszpasterską we Francji, w ramach Polskiej Misji Katolickiej wśród Rodaków: w Livron par Caylus, Alvignac, Montlucon i Rossieres.

We Francji  zastała  go okupacja hitlerowska. Aresztowany przez gestapo za kolportowanie broszury prymasa Hlonda – Le Defi, demaskującej zbrodnie hitlerowskie w Polsce i udzielanie sakramentów świętych konającym więźniom, znalazł się w obozie śmierci w Mauthausen, gdzie został zamęczony przez esesmanów w dniu 7.06.1943 r.

Ks. Edmund Kałas był człowiekiem mężnym i odważnym, przygotowany na najtrudniejsze,  myślał o śmierci. Do O. Generała MSF do Grave w Holandii, w liście napisał: „ Jestem wdzięczny Panu Bogu za wszystko. Ukochany Bóg jest tak dobry i zawsze łaskawy!/ …/ Tylko Pan Bóg wie, co nas tutaj jeszcze czeka, zawsze wierzymy jednak w Boską sprawiedliwość. […] Do zobaczenia z Bożą pomocą”.

Zawsze wielką wagę przywiązywał do modlitwy, która pomogła mu wytrwać w wierności Bogu do końca swojego życia, zachować godność i odwagę. Żył przekonaniem, że nic nie zastąpi potęgi modlitwy, szczególnie w najtrudniejszych chwilach doświadczeń i cierpień.

W ostatnich tygodniach życia w obozie śmierci, w Mauthausen wyróżniał się jako  człowiek wielkiej wiary w Boga, gorliwości i całkowitej ufności woli Bożej. Zachęcał innych do zgadzania się z wolą Bożą, nawet w obliczu bliskiej śmierci. Wiernie i mężnie, z radością realizował swoje powołanie, nigdy nie narzekał na przeciwności, odznaczał się wyjątkowym posłuszeństwem, odwagą, pokorą i wielką kulturą osobistą.

Gorliwość kapłańska do ostatnich chwil życia, gotowość bez lęku do niesienia pomocy w obozie śmierci z narażeniem życia stanowiły wyjątkowe cechy osobowości Ks. Edmunda.

Jego śmierć, która z pewnością miała znamiona męczeństwa, była świadectwem wiary w Boga, odwagi, posłuszeństwa i wierności Kościołowi oraz Zgromadzeniu MSF. Był gorliwym, mężnym i pobożnym kapłanem, pozostał wierny ideałom zakonnym do końca swojego życia.

Przeżył zaledwie 44 lata. Już od dzieciństwa starał się budować zasady swojego życia na Ewangelii i na nauce Kościoła. Był wspaniałym zakonnikiem i kapłanem, zawsze gorliwym, posłusznym i wpatrzonym w przykład Świętej Rodziny z Nazaretu.

W najtrudniejszym okresie, w piekle obozu koncentracyjnego w Mauthausen wykazywał wyjątkowy spokój, a zarazem męstwo i rozwagę, miał świadomość, ze trzeba zawsze godzić się z wolą Bożą i z miłością nawet w obliczu śmierci odważnie realizować swoje powołanie zakonno-kapłańskie.

Naoczny świadek śmierci napisał, że Ks. Kałas został zamordowany przez esesmanów,   którzy domagali się, aby na placu apelowym, wobec zgromadzonych więźniów wyparł się wiary w Boga, uznając Hitlera jako boga. Przez wiele godzin sponiewierany, dotkliwie pobity, choć zmasakrowany mężnie i godnie znosił cierpienie.

Po wojnie ówczesny Rektor Misji Polskiej Ks. Franciszek Cegiełka w piśmie do przełożonych zakonnych Ks. Edmunda Kałasa zaświadczył o jego świętości życia, napisał:

„ Żal nam bardzo Ks. Kałasa, kapłana według Serca Bożego. Chyba dlatego zabrał go Bóg do siebie, by nam i Zgromadzeniu dać świętego pośrednika w niebie. Mam nadzieję, że ojcowie będą się starali w swoim czasie o jego kanonizację”.

Od 17 września 2003 r. trwa drugi proces beatyfikacyjny Męczenników II wojny światowej, którym kierował Biskup Pelpliński J. E. Jan Bernard Szlaga. W tej grupie kandydatów jest Sługa Boży Ks. Edmund Kałas MSF.

W dniu 24 maja 2011 r. w Pelplinie został uroczyście zamknięty proces beatyfikacyjny II Grupy Męczenników II wojny światowej na szczeblu diecezjalnym i wszystkie dokumenty zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

Staranie o wyniesienie na ołtarze naszego kandydata ma ogromne znaczenie tak dla Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny, jak i całego Kościoła. Przeżywamy w obecnym czasie kryzys autorytetów,  poniżanie roli i wartości rodziny chrześcijańskiej oraz pomniejszanie znaczenia życia kapłańskiego i zakonnego. Toteż potrzebne są każdemu z nas wzorce jasne, przejrzyste  i bliskie czasowo. Potrzebny jest w naszej Rodzinie Zakonnej autentyczny przykład  całkowitego zawierzenia Bogu i oddania się na służbę Kościołowi, włącznie z gotowością oddania życia.

Zachęcam do modlitwy o rychłą beatyfikację Sługi Bożego Ks. Edmunda Kałasa Misjonarza Św. Rodziny.

W tym roku w wyjątkowym dniu – w uroczystość Bożego Ciała, 7 czerwca 2012 roku przypadnie 69 rocznica śmierci Sługi Bożego.

Opracował : Ks. Jerzy Łapiński MSF (Wicepostulator Procesu Beatifikacyjnego)

 

Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego

Ks. Edmunda Kałasa MSF

 

Boże pełen miłości i miłosierdzia!

Tyś nie oszczędził Swojego Syna Jezusa Chrystusa, lecz przez wzgląd na nas wydałeś Go na okrutną mękę Dał On dowód swej miłości, oddając za nas swe życie.

Idąc za wzorem Jezusa, Twój kapłan Edmund Kałas złożył całkowitą ofiarę z samego siebie w obronie wiary i wierności Kościołowi, i wszedł do radości życia wiecznego.

Boże miłości! Ty sprawiasz, że z każdej ofiary płynie nowa moc i ożywia się wiara. Dając za wzór księdza Edmunda, pomóż nam Go naśladować przez świadczenie życiem naszym o Twojej miłości i przez naszą wierność nauce Chrystusa tak, byśmy kiedyś, po dokonaniu życia w doczesności, mogli się z nim cieszyć szczęściem w niebie.

Dla większej chwały Twojej i dla naszego duchowego pożytku otocz chwałą Twego sługę ks. Edmunda Kałasa również tu na ziemi.

Udziel nam, za jego przyczyną, łaski, której tak bardzo potrzebujemy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

 

O wszelkich łaskach, otrzymanych za przyczyną Sługi Bożego Ks. Edmunda Kałasa MSF, informacje prosimy przesłać pod adres:

Kuria Prowincjalna Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny

ul. Małoszyńska 27

60-176 POZNAŃ

e-mail: kuria@msf.opoka.org.pl;

www.msf.opoka.org.pl