Fragment do rozważania 10

EPOPEJA „PAN JEZUS”

TYTUŁ DRUGI: „Wschód Światła Wiecznego” (261-312)

Czyżby o Zwiastowaniu? myślała – być może…

… „I mówi – czyta dalej – objawienia Boże:

Miej ufność Zachariaszu, bo jest wysłuchana

Modlitwa twego serca przed obliczem Pana:

Oto żona, Elżbieta, urodzi ci syna –

Janem niech się nazywa zrodzony chłopczyna.

Z jego narodzin będzie radość i wesele –

Uraduje on ciebie i narodów wiele.

Będzie świecił przed Panem jak złote ordery:

270    Nigdy nie zakosztuje wina i sycery,

W łonie swej rodzicielki napełniony będzie

Duchem Świętym, by wieścił pokutne orędzie

I by nawrócił wielu synów Jakubowych

Do Boga Wszechmocnego darem swej wymowy.

Jan obdarzony duchem i mocą Eliasza,

Pójdzie na step pokutę grzesznikom ogłaszać…

On ma obrócić serca praojców ku synom,

By – jak oni – tęsknili za Dobrą Nowiną.

Niedowiarków mądrością sprawiedliwych natchnie,

280    Aby wszyscy złączeni byli węzłem bratniem.

Po nim niebawem przyjdzie Odkupiciel Boży”.

(…Poświęci Mu swe życie i głowę położy…).

 

Gdy Poseł skończył, pytam Bożego Anioła:

– A skądże ja to poznam? – nie pojmuję zgoła –

Przecież jestem już stary jak zużyta szata;

Także i żona moja podeszła jest w latach…

„Jam jest Archanioł Gabriel – słyszę głos z jasności –

Stojący przed obliczem Przedwiecznej Miłości.

Oto niemy zostaniesz, bo nie dałeś wiary

290    Posłańcowi Bożemu – twierdząc żeś jest stary –

I nie będziesz mógł mówić aż do onej chwili,

Gdy spełnią się te słowa…”

Tu Zachariasz schylił

Głowę i łkając płakał jak małe pacholę.

Panna przestała czytać; zawinięte w rolę

Pergaminy oddała z powrotem Elżbiecie.

– Nie płacz, wuju – pociesza – Ojciec z nieba przecież

Dla ciebie wciąż łaskawy, a twe wątpliwości

Zamieni w pieśń wesela, szczęścia i radości…

 

Elżbieta powiesiła kaganek nad stołem,

300    Schowała pergaminy, a następnie społem

Rozmawiały serdecznie przy ciepłej wieczerzy.

Po spożyciu kolacji wstają do pacierzy,

Bo już późna godzina, a Panna zmęczona,

W kaganku też przygasa iskierka czerwona.

 

Zaprowadza więc Gościa do zacisznej celki,

Gdzie stało łóżko, skrzynia i stolik niewielki.

Tutaj często kapłani spędzają wakacje.

Powietrze balsamiczne, gdyż kwitną akacje,

Będzie się dobrze spało zmęczonej Panience.

310    Elżbieta kładzie pościel do łóżka na prędce,

Nalewa świeżej wody do nowego dzbana,

I wychodzi żegnając: – Śpij zdrowo, Kochana!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Brat Bogumił Marian Adamczyk. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.